Kategoria: Europa

Santander, czyli lepiej przygotować parasol

Santander, czyli lepiej przygotować parasol

Jeżeli ktoś jest znudzony nieustającym słońcem, plażami i sangríą, to zdecydowanie powinien tu przyjechać. Północ jest trochę nie z tej ziemi i to dosłownie. „Podsumowanie” tego, co tu zastałam, pozwolę sobie ująć w poniższych cytatach znalezionych w internecie (zupełnie nie wiem dlaczego, ale wszystko pasuje też do Polski): “Si aquí hiciese sol, esto sería el paraíso” – “Gdyby świeciłoby tu słońce, byłoby tu jak w niebie” “En …

+ Read More

El Puerto de Santa María

El Puerto de Santa María

W sobotę przetestowałam lokalny środek transportu i przepłynęłam katamaranem do miasteczka El Puerto de Santa María. Jest niewielkie, położone w pół drogi między Kadyksem, a Jerez de la Frontera i przypomina trochę jedną, a trochę drugą z tych miejscowości. Podróż trwała niecałe pół godziny, a bilet kosztował 2.70€. El Puerto de Santa María wśród turystów znane …

+ Read More

Czy tanie loty zawsze wychodzą tanio?

Czy tanie loty zawsze wychodzą tanio?

Jako że zbliża się nieubłaganie koniec roku i sylwestrowa noc, część osób pewnie poluje na tanie bilety, żeby spędzić ten czas w jakimś fajnym miejscu. Dziś postaram się oszczędzić Wam niespodziewanych wydatków związanych z dodatkowymi opłatami za przejazd z lotniska do faktycznego celu Waszej podróży. Z autopsji wiem, że zdarza się zarezerwować bilety przy okazji …

+ Read More

Orki z Majorki

Orki z Majorki

Tym razem wybrałam się na ekspedycję, mającą na celu sprawdzenie co słychać na Balearach. W czwartkowe popołudnie ruszyłam na lotnisko w Jerez i wpakowałam się do żółtego samolotu. Po niespełna dwóch godzinach wylądowaliśmy w ciemności, która roztaczała się już nad wyspą. Powitało mnie gigantyczne lotnisko i przewijające się po nim tabuny turystów. Przyznam szczerze, że nie …

+ Read More

Puente de octubre

Puente de octubre

Długi i letni (!) październikowy weekend postanowiłam spędzić w Sewilli, podczas tzw. „puente” nie wypada siedzieć w domu. By zobaczyc najcieplejsze miasto Hiszpanii przejechałam pociągiem ponad 130km. Wtedy jeszcze narzekałam na znacząco zaniżoną temperaturę w wagonie i niemal trzęsłam się z zimna przez półtorej godziny. Gdy dotarłam na miejsce, zrozumiałam, że nie trzeba było narzekać, …

+ Read More

Pierwsze kroki po Andaluzji

Pierwsze kroki po Andaluzji

Tak się składa, że podczas tego weekendu moje współlokatorki rozjechały się w różne strony, a mianowicie do Malagi i na Gibraltar. Ja zrezygnowałam, ponieważ nie dla mnie takie zorganizowane wycieczki, ale z tej też okazji postanowiłam trochę powspominać mój zeszłoroczny wyjazd. Właśnie w tamtych rejonach odbyło się moje pierwsze spotkanie z Andaluzją. Wszystko zaczęło się …

+ Read More

Spacerownik

Spacerownik

Zaczęły się zajęcia, więc przez ostatnie dni raczej włóczę się po moim mieście, nie jeżdżę nigdzie dalej. Stąd wpadł mi do głowy pomysł na kolejny wpis, a mianowicie zrobienie małego spaceru po Kadyksie. Nie obejdziemy wszystkiego, ale chciałam pokazać coś więcej, niż tylko popularne atrakcje. Można się tutaj dostać wjeżdżając na półwysep od strony San …

+ Read More

Cicha woda brzegi rwie

Cicha woda brzegi rwie

Miasto, w którym narodził się śpiew flamenco i jedno z trzech miejsc powiązanych ze słynnym trójkątem Sherry w Andaluzji, czyli Jerez de la Frontera. Aktualnie kojarzone z uprawami winogron, dobrym winem z pobliskich winnic i pokazami tańczących koni. Przyjechałam tutaj z moją współlokatorką kolejką z Kadyksu, takim trochę polskim regio, żeby pozwiedzać okolice. Powitał nas biały …

+ Read More

Wpadłam jak śliwka w kompot

Wpadłam jak śliwka w kompot

Przyznaję, że z początku nie wiedziałam o Kadyksie nic poza tym, że leży w Andaluzji. Po tygodniu spędzonym tutaj, zastanawiam się od czego powinnam zacząć, bo moje miasteczko mimo małego rozmiaru, ma czym zachwycać. Jego początki sięgają 1100 roku, tym samym jest to jedno z najstarszych miast w Hiszpanii i w całej Europie. To taki …

+ Read More

Pierwsze wrażenia z Kadyksu

Pierwsze wrażenia z Kadyksu

Po prawie dwóch godzinach lotu, wylądowaliśmy w Jerez de la Frontera. Już przy wyjściu z samolotu uderzyło w nas charakterystyczne ciepłe powietrze i od razu zobaczyć można było porastające okoliczny lasek palmy i gęste sosny. Lotnisko jest niewielkie, jedyni ludzie, którzy tam byli, to Ci z naszego lotu. Szybko rozeszli się do wypożyczalni samochodów i na …

+ Read More